Co robię

To ja w arcydzieglach.

Jeżeli idzie o moje obowiązki formalne to przez wiele lat mocno się zmieniały. Przede wszystkim administrowałem siecią komputerową na III Kampusie UJ. Oczywiście oznaczało to pewną nieprzewidywalność zajęć wynikającą między innymi z  obsługi awarii, czy ataków sieciowych, a ponieważ sprzęt był w pewnym momencie mocno przestarzały, ale wchodził nowy więc sporo można się było nauczyć łącząc dwa światy. Część tego doświadczenia jest teraz przydatna, a część to archeologia informatyczna.

Zajmowałem się też m.in. utrzymaniem kilkunastu serwerów lokalnych (wydziałowych czy instytutowych) wraz gromadą usług sieciowych w różnej skali.

Największe doświadczenie mam w  tworzeniu oraz utrzymywaniu usług pocztowych wraz z niezbędnymi w obecnych czasach systemami antyspamowymi. Technologiami tymi zajmowałem się przez wiele lat w różnej skali, od małych serwerów lokalnych po rozwiązania powyżej stu tysięcy skrzynek pocztowych. Oczywiście niezależnie od skali pewne elementy są identyczne, ale kwestia obsługi systemów plikowych dla systemów enterprisowych to już zupełnie inna grupa problemów, podobnie jak kwestie zarządzania tożsamością. etc. Ciągle zajmuję się systemami antyspamowymi oraz pocztowymi.

Jeżeli idzie o inne moje zainteresowania informatyczne to jest ich kilka, ale na pierwszym miejscu wymieniłbym technologie związane z zastosowaniami LDAP oraz tworzeniem dokumentacji elektronicznej. Od lat jestem członkiem GUST-u a od zawsze bardzo cenię sobie system TeX, więc w wielu pomysłach podejście w którym króluje tekstowy dokument ze znacznikami jest dla mnie najbardziej naturalne. Ważnym dla mnie obszarem informatyki są technologie służące poprawie wydajności pracy. Idzie o narzędzia korporacyjne, jak np. systemy ticketowe, pracy grupowej, jak i narzędzia zarządzające własną pracą, ułatwiające tworzenie dokumentacji, notatki nieliniowe - czyli tzw. mapy mysli, etc.

Systemowo najczęściej zajmuję się serwerami z systemami operacyjnymi Linux oraz FreeBSD. Do historii odszedł Netware, odchodzi Solaris. Popularny niegdyś na uczelniach Novell obecnie jest częścią MicroFocus. Usługi katalogowe Novella usługi na platformę linuksową i nowe serwery budowane są w oparciu przegrywają z AD, mimo technologicznej przewagi, ale istnieją w strukturach o wielu miliardach obiektów. Do lamusa odchodzi myślenie systemami operacyjnymi - idziemy w kierunku traktowania wszystkiego jako rodzaju usługi na platformie wirtualizacyjnej, coraz więcej usług przenoszonych jest do chmur.

Jeżeli idzie o języki programowania to jestem entuzjastą LISP-u, aczkolwiek znam go słabo i używam stosunkowo rzadko. Ostatnio intryguje mnie Clojure, czyli LISP działający w środowisku uruchomieniowym Javy. Potrafię się posłużyć w razie potrzeby paroma językami, ale nie jestem programistą. To czego zwykle potrzebuję daje się załatwić jakimś skryptem napisanym w bashu, AWK, czy w poważniejszych sytuacjach - perlu. Wiele osób, z którymi się spotykam w zawodowej praktyce jest zdziwionych moim dystansem do programowania obiektowego. Po części wynika to z doświadczeń w pracy nad systemami rozproszonymi i klastrami obliczeniowymi.

Na pytanie czy jestem informatykiem z wykształcenia trudno mi prosto odpowiedzieć. Otóż wykształcenie uniwersyteckie posiadam fizyczne, czy raczej biofizyczne, natomiast od 1987-ego roku zajmuję się informatyką w różnych aspektach. Co do oficjalnych certyfikatów to nie przywiązuję do nich specjalnej wagi, tym niemniej życie zmusiło mnie do zdobycia kilku, ale o tym wspominam na swoim koncie w na http://www.linkedin.com/, szczerze pisząc ludzi w branży szacuję po tym co aktualnie robią, a nie po certyfikatach, które posiadają, chociaż jak mówią niektórzy: certyfikaty nie świadczą o niczym, ale ich brak zwykle tak. Zwykle nie najlepiej świadczy o firmach, w których pracują. Bardzo specyficzna sytuacja panuje na naszych uczelniach, na których często mamy do czynienia z pewną formą uzurpowania autorytetu. Jest to w pewnym sensie spadek po latach 80-tych, a nawet wczesniejszych, kiedy to języki programowania oraz pewne technologie rozwijały się na uczelniach. Obecnie języki programowania, technologie sieciowe, serwerowe, etc. to domena firm, które są w tym obszarze źródłem autorytetu więc jakoweś certyfikaty techniczne wypada zdobyć dla potwierdzenia swoich kompetencji.

Formalnie jestem pracownikiem Działu Infrastruktury Sieciowej (dawna Sekcja Usług Sieciowo-Serwerowych) który zajmuje się infrastrukturą sieci oraz utrzymaniem serwerów dla centralnych usług uczelni. Jesteśmy teraz przy ul. Ingardena w starym bydynku Wydziału Chemii w części gdzie kiedyś pracowali teoretycy. Poprzednio byliśmy w starym budynku Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej, przy ul. Reymonta. Budynek ten jest obecnie remontowany.

Jeżeli ktoś chce do mnie napisać w odniesieniu do poruszanych tu zagadnień bardzo proszę: konto, oczywiście proszę ręcznie skorygować adres wpisując @ zamiast /na/. Problemy techniczne proszę zgłaszać korzystając z tego odwołania: zgłoszenia. W marcu 2010 roku ruszył zbudowany przeze mnie system ticketowy oparty o OTRS. Obsługuje on teraz przeważającą część zgłaszanych do specjalistów z IT problemów.

Sam Kampus bardzo się rozrasta i aby pomóc staramy się współdziałać z pracownikami Działu Administracji Kampusu czy pracownikami poszczególnych instytutów. Zasadniczo bez ludzkiego entuzjazmu nie da się wiele zrobić. Np. panoramy, które tutaj można zobaczyć to duża zasługa Wieśka Brachy, który był pomysłodawcą stworzenia takowej pomocy dla studentów i gości nieco oszołomionych wielkością obszaru i liczbą pomieszczeń.